
a tu opis
http://www.canadianliving.com/crafts/knitting/aran_pillow.php
Moja będzie ciemno zielona i z cieńszej włóczki. Pokażę jak zrobi się jaśniej w domu bo zdjęcia z komórki kiepsko wychodzą w tej szarówce



Tym razem wzięłam starą tacę, którą kupiłam na giełdzie w Kłodzku podczas ferii. Kosztowała cale 5zł. Zapomniałam zrobić fotki przed robotą, oprzytomniałam pod koniec pierwszej warstwy. Widać fragmenty starego koloru:

A teraz wygląda tak. Są oczywiście spore błędy, ale sprawiła mi sporo frajdy. Nie wiem tylko czy mogę jej używać do noszenia naczyń bo wylakierowana jest akrylowym lakierem do drzewa. Czy mokre filiżanki nie zostawią śladów?


Potem pokazał się bez, a właściwie lilak primrose. Ma niespotykany, budyniowy kolor i żółty środek.


Następnie szalały azalie. Mam ich ponad 10 i nigdy nie wiem która najładniejsza.









No udało się rozpracowałam dodawanie zdjęć i już na pewno przenoszę się na bloggera.
A następnym razem jeszcze trochę kwitnących zdjęć