niedziela, 23 sierpnia 2015

Robótkowo - uczę się robienia rękawiczek. Żeby nie było za łatwo wzięłam się za wzór po angielsku z Raverly.  O taki.  Ale coś jest nie tak, bo o ile ściągacz jest ok to część na dłoń jest stanowczo za duża. Przyrost na kciuk też ma o wiele więcej oczek (aż 19) niż w opisach na polskich stronach. Skończę ją bo chcę się nauczyć zasady, a potem spruję. Teraz wygląda to tak:



poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Błękitne niebo

Z niebem kojarzy mi się kolor tej włóczki. Nie do końca widać go na zdjęciach, ale to taki czysty, jasny błękit. Włóczka to Salsa firmy Cheval Blanc - mieszanka bawełny (60%) i akrylu . Dosyć gruba, robiłam na drutach nr 5. Jednak mimo wczorajszego upału czułam się w niej świetnie, ażurek świetnie spełnił swoją rolę. 
Wzór z numeru 2/2015 Sandry Specjalnej - Modne Sploty






czwartek, 28 maja 2015

Pogoda wreszcie wróciła do normy. Jest piękne słońce i pod wpływem chwili stwierdziłam, że biorę dwa dni urlopu. Pójdę na rynek, może kupię coś do skrzynek, a jak nie to pojadę do ogrodniczego. Obiecałam tylko sobie, że nie będę sprzątać. No bo tracić urlop na latanie z odkurzaczem to przesada.
Ogród się zmienia jak w kalejdoskopie. Piwonie już przekwitły, lilaki też.Zostały jeszcze te drobne i żółty. Za to zaczynają szaleć powojniki i irysy. Azalie też mają się dobrze



zrobiłam drugi szal z Sol Degrase. Tym razem biało-niebieski. Ten jest dla mnie

poniedziałek, 18 maja 2015

Rocznica nieobecności

Akurat dziś skończyłam komin dla siostry i pomyślałam, że reaktywuję bloga. Patrzę - a tu minął równo rok od ostatniego wpisu. A że to maj to aż się znowu prosi o zdjęcia z ogrodu. Mogę porównać różnice. Rok temu kwitły już obydwie piwonie drzewiaste, a w tym dopiero zaczynają. Ale kwitną lepiej. Za to azalii prawie nie widać spod kwiecia


Piwonia kwitnie tylko różowa, naliczyłam 18 pąków, biała jest jeszcze zwinięta


A komin wygląda tak. Zdjęcia kiepskie bo ciemno w domu. Wzór pochodzi ze strony e-dziewiarki. Jak go zobaczyłam na filmiku od razu wiedziałam, że chcę. Ten jest dla siostry, dla mnie będzie niebiesko-kremowy.Włoczka Sol Degrade, druty 5,5

niedziela, 18 maja 2014

robótkowo nic, a roboty w bród..

Nic nie robię, każdą wolną chwilę spędzam w ogrodzie. Chciałabym, żeby maj się nigdy nie kończył. Mogłabym siedzieć na ławce, patrzeć i wdychać zapachy bzów, piwonii i azalii.















poniedziałek, 5 maja 2014

Wiosna!!

Wiosna pełną parą. W tym roku zakwitły pierwszy raz rośliny, które posadziłam wiele lat temu. Dziś pokażę krzew konwaliowy czyli kłokoczkę południową. Przywiozłam ją chyba z 8 lat temu z Gołubia na Kaszubach. Była mała ale kwitła. Niestety po wsadzeniu w ogrodzie przyrastała jak szalona, ale kwiatów nie było. W zeszłym roku stwierdziłam, że jak nie zakwitnie za rok to ją wytnę bo szkoda miejsca. I po raz kolejny taka groźba pomogła. Kwitnie!




środa, 23 kwietnia 2014

Żyję i dziergam

Dawno nie pisałam choć dłubię cały czas. Niestety historie rodzinno-zdrowotne i ogólne poczucie beznadzieji spowodowało, że było tego niewiele. Za to regularnie czytam blogi i co raz dostaję zajawki, żeby spróbować czegoś nowego. Z ogromu inspiracji na razie skończona jedna. Wydziergałam na szydełku (!) torebkę ze Zpagetti. Podoba mi się ogromnie, ma głęboki śliwkowy kolor, czego nie widać na zdjęciu. Jako,  że był to eksperyment nie inwestowałam, nie ma podszewki, więc trzeba uważać na długopisy bo mogą wypaść. Kółka znalazłam w resztkach z jakiś zasłon, a rączki wyplotłam, bo nie mogłam znaleźć takich, żeby mi się podobały. Jeszcze muszę wymodzić zapięcie bo się rozchyla, ale chyba wykorzystam magnesy od torebki, którą miałam wyrzucić.